w łowieniu makreli jest coś ujmująco nostalgicznego, zabierając cię z powrotem do letnich dni dzieciństwa spędzonych próbując złapać je z Łodzi, plaży lub molo. Ale nie powinniśmy brać tej ryby morskiej za pewnik, mówi Adrian Dangar.

dowiedz się, jak przekazać dzieciom swoją pasję do wędkowania, korzystając z przewodnika Tobiasa Coe, który inspiruje następne pokolenie. Lub spójrz na A-Z Johna Baileya z river health, od akronimów do Zander, poprzez pogłębianie i firmy wodne. A jeśli wędkowanie to tylko wymówka, aby być w pięknym miejscu ze starymi przyjaciółmi, sprawdź najbardziej idylliczne szkockie rytmy połowu łososia.

łowienie makreli

to pewne, że wielu czytelników polowych będzie miało miłe wspomnienia z słonecznych letnich dni spędzonych na łowieniu makreli. Moje najwcześniejsze wspomnienia pochodzą z wakacji z dzieciństwa na południowym wybrzeżu Devon, gdzie mój brat i ja budziliśmy się o świcie i przeczesywaliśmy błękitne morza pomijane przez nasz domek letniskowy w nadziei, że zobaczymy plynlimon zakotwiczony w zatoce. Dni mijały bez namysłu, aż pewnego szczęśliwego poranka przerobiony trawler należący do przyjaciół rodziny delikatnie podskakiwał w falach.

w ciągu godziny szliśmy na pokład na żeglarską przygodę, której punktem kulminacyjnym było Trollowanie paravane i zwabianie makreli z rufy. Dla młodych uczniów nie było nic bardziej ekscytującego niż trzymanie pomarańczowego sznura między palcem a kciukiem w oczekiwaniu na odległy, subaqueous thump, gdy inna ryba chwyciła przynętę i została wciągnięta do łodzi drżąc jak opalizująca sztabka żywego metalu. Innym razem opuszczaliśmy zestawy prymitywnych piór przywiązanych do zardzewiałych brązowych haków w zielone głębiny, co często dawało tuzin błyszczących nagród z jednej kropli.

czarne, zielone i akwamaryn w kształcie zebry, które zdobią grzbiet świeżej makreli, są rewelacyjnie piękne i wydają się zbyt egzotyczne na wszystko, co rodzime dla naszych wybrzeży. W połączeniu ze wspaniałym upierzeniem zimowego koguta bażanta, są one widokiem, którego nigdy się nie zmęczę. Nic dziwnego, że gatunek ten nadał swoją nazwę sugestywnym brytyjskim wieżowcom i był inspiracją dla niezliczonych artystów pracujących w każdym medium, od farby po glinę.

trzymanie świeżej makreli w dłoni (te ławice rzadko przekraczają półtora funta wagi, chociaż rekord połowu na brzegu to kilka uncji poniżej 6 funtów) to odczuwanie napiętego, solidnego i muskularnego ciała członka rodziny tuńczyków, cenionego za smak, szybkość i moc. Ponieważ nie posiadają pęcherza pławnego, makrele są w stanie zmieniać głębokość z dużą szybkością i muszą nieustannie wędrować przez oceany z prędkością do 5,5 metra na sekundę. Latem odwiedzający tradycyjnie przybywają u wybrzeży Wielkiej Brytanii w ogromnych, drapieżnych ławicach od późnej wiosny, nie wracając do głębszych wód u wybrzeży Szetlandów i Norwegii aż do krótszych dni jesieni. Począwszy od wiosny w Devon i Kornwalii, aż do zachodniego wybrzeża Szkocji w sierpniu, radosne słowa „makrela jest w” rozbrzmiewają z podniecenia wokół przybrzeżnej Wielkiej Brytanii, aby zasygnalizować początek jednej z najbardziej trwałych nagród natury.

w tym sezonie letnim poszukiwanie pokarmu przez makrele jest nieustające, energiczne i całkowicie zużywalne, ponieważ ryby muszą wykorzystać te miesiące, aby przygotować się do migracji z powrotem do chłodniejszych, głębszych wód i zimy względnej abstynencji. Do głównych letnich zdobyczy tego gatunku należą: węgorze, śledź, szproty i Bielik, które sprawiają, że powierzchnia morza syczy z hałaśliwym entuzjazmem, gdy starają się uciec przed pelagicznymi drapieżnikami pod nimi. Taka aktywność powierzchniowa działa również jako magnes dla stad równie śmiercionośnych i oportunistycznych mew, które uderzają nieszczęsną przynętę z nieba i reklamują obecność ławic makreli uważnym wędkarzom. Wszystko to sprawia, że makrela jest najłatwiejszą ze wszystkich ryb do złowienia w oceanie, ponieważ otwierają one swoje duże, Srebrne Usta, aby bezkarnie wytępić wszystko, co przypomina mniejszą rybę.

gdy makrela jest prawidłowo „w”, ławice mogą być z wielkim powodzeniem celowane przez rzucanie błystek i przynęt z niemal każdego nadmorskiego Molo w Wielkiej Brytanii, ale osobistym ulubionym jest polowanie na nie za pomocą wędki muchowej wśród skalistych zatoczek i wlotów, które charakteryzują Zachodnie Wybrzeże Szkocji. W dobrym roku – i są one dalekie od gwarantowane te dni-widziałem setki malutkich whitebait napędzane tak agresywnie na lądzie przez stada makreli, że przypływ Ebbing pozostawia za błyszczące sterty malutkich, marooned ryb dysząc w powietrzu. Co roku wracam do ulubionej Zatoki zachodniego wybrzeża, trzymając mocno kciuki za akcję; mam nadzieję, że powitał mnie powitalny stukot masakry w pełnym przepływie, zaciskanej na skalistej linii brzegowej, która brzmi jak Potop letniej burzy bijącej spokojne morza.

makrele polują na te osłonięte zatoczki w przekaźnikach, wypędzając swoją ofiarę w płytką wodę i siejąc trzy lub cztery minuty rzezi, po czym szybko zrzucają się z powrotem do głębszej wody, aby się przegrupować przed następnym dzikim atakiem. Srebrny Toby lobbed na środku zatoki rzadko nie zdobywa punktów, ale o wiele przyjemniej jest siedzieć i czekać na powrót feeding frenzy w zasięgu łatwego rzutu wędki muchowej 5wt. Nie ma znaczenia, jaka mucha znajduje się na końcu rzutu – wszystko, od srebrnego serpentu do cienia w słońcu, wystarczy – ale ważne jest, aby wyciągnąć muchę, gdy tylko rozpocznie się akcja. Wystarczy jeden szybki pasek, aby srebrzystozielona torpeda złapała linę muchy i rozdarcia z kołowrotka z dzikością dorównującą tylko tropikalnym rybom. Jeśli jesteś szybki w swojej pracy, spodziewaj się wylądować pół tuzina, zanim Ławica zniknie na kolejne 15 minut lub więcej.

ponieważ makrele nie są łatwo znaleźć tak blisko brzegu, łowienie z Łodzi jest najłatwiejszym i najbardziej produktywnym sposobem na ich złapanie, albo przez potrząsanie sznurkiem piór w górę iw dół w około 20 stóp wody lub za pomocą spinningowego wędziska do wyrzucania i pobierania przynęt. W obu metodach sekretem jest odnalezienie i zachowanie kontaktu z ławicą ryb myśliwskich. Głębokość, na której żerują, może zmieniać się nagle i bez ostrzeżenia i jest podyktowana kombinacją gatunków, pogody i pływów. Powolne opuszczanie linii piór na zaznaczonej linii i jigowanie jej w górę iw dół co kilka stóp zwykle wskazuje głębokość, ale uczta może szybko zamienić się w głód, gdy ryby poruszają się i są tymczasowo lub na stałe zagubieni. Echosonda Sonar Fish finders jest oczywista (modele entry level są zaskakująco przystępne) odpowiedź dla zwykłego wędkarza morskiego, ale być może most zbyt daleko dla czytelnika pola tylko się trochę bawić i złapać wystarczająco dużo do garnka.

spożywać świeże

co sprowadza nas do kulinarnych zalet pysznej, tłustej ryby bogatej w kwasy tłuszczowe omega-3, chociaż gęsty miąższ szybko odpada, jeśli pozostanie w gorącym słońcu, co potwierdza Cambridge Economic History of Europe, która zauważyła częste odniesienia do „śmierdzącej makreli” w literaturze angielskiej. Ryby tradycyjnie były spożywane świeże w Wielkiej Brytanii, jednak nasi galijscy sąsiedzi konserwowali makrele, marynując je w dużych ilościach soli.

wiele złowionych na wędki makreli po obu stronach kanału jest teraz wypatroszonych i wyrzuconych – dosłownie, ponieważ ryba pięknie gotuje we własnej chrupiącej skórze – prosto na plażowego grilla na ucztę słodkiego, soczystego mięsa, które łatwo oddzielić w zwartych białych i brązowych kawałkach z wygodnie wytrzymałego szkieletu. Żaden inny połów nie jest tak łatwy do gotowania in situ, dlatego hotspoty makreli wzdłuż naszego wybrzeża są często ujawniane przez dym rozwijający się z plaży i wydm.

aby uzyskać coś nieco innego, potrzeba kilku minut, aby stworzyć improwizowanego palacza, aby przekształcić filety z makreli w smaczne, nasycone dymem przysmaki, które można zjeść na ciepło lub na zimno. Każdy ognioodporny pojemnik z miejscem na metalowy lub aluminiowy grill wystarczy, pod którym jest posypana garść trocin z drewna liściastego (produkt uboczny sesji logowania z piłą łańcuchową jest idealny), z filetami umieszczonymi na górze. Pokrywka emaliowanego naczynia żaroodpornego (lub innego improwizowanego pojemnika) zostaje zastąpiona, aby stworzyć prowizoryczny piekarnik, który jest umieszczony nad ogniem, aby otoczyć rybę gorącym dymem. Pyszne z sosem chrzanowym i brązowym, maślanym chlebem, resztki można zabrać do domu i zmiażdżyć z pieprzem, świeżym sokiem z cytryny i majonezem, aby zapewnić aromatyczny pasztet, który utrzyma się przez kilka dni w lodówce.

szanse są takie, że złowisz o wiele więcej makreli, niż można zjeść na jednym posiedzeniu. Jeśli tak, można je wypatroszyć, zmyć w morzu i wrzucić prosto do głębokiego mrozu, Gdy wrócisz do domu. Zapomnij o pojedynczych torbach; po prostu zostaw każdą rybę w stanie stałym, a następnie przenieś ją do wytrzymałej wkładki na śmieci, aby zanurzyć się w pasze do grillowania przez całe lato. Spróbuj zachować trochę świeżych, aby stworzyć rewelacyjną ceviche z surowych kostek makreli posypanych oliwą z oliwek i nasączonych sokiem z limonki i cytryny z pieprzem i plastrami cebuli, aby urozmaicić mieszankę. Serwowane z kiszonymi ogórkami i musem chrzanowym, niewiele jest świeższych, lepszych lub bardziej oryginalnych przystawek, które zachwycą Twoich post-gości.

przez całe nasze życie makrele były łatwo dostępne dla tych kuszących uczt, ale istnieją oznaki, że podobnie jak wiele innych gatunków oceanicznych, ich zdrowie i nawyki mogą się zmieniać. Makrela Północno-Wschodnia wydaje się przybywać do naszych wód wcześniej, a wypływać później każdego roku, co przypisywano temperaturze morza sięgającej nawet 0,9°C na dekadę. Zooplankton, na którym żeruje wiele gatunków makreli, najlepiej rozwija się w zimnej wodzie, a w miarę jak organizmy te przemieszczają się coraz dalej na północ, podobnie jak śledzie, szproty i whitebait. Będąc nieobecnym od wieków, makrela często spotyka się w wodach Islandii w okresie zimowym.

ale nie wszystko stracone; nie ma rekordu, ile makreli złowionych jest w każdym sezonie przez tysiące wędkarzy sportowych i wczasowiczów, ale wiemy, że ponad 150 000 ton zostało wyładowanych przez brytyjskie statki same z naszych wód w 2019 roku. Jak zwykle z naturą nie ma prostej odpowiedzi i nie ma gwarancji na przyszłość. Ale jedno jest pewne: w tym roku będę po letnich przybyszach, jak tylko przyjadą tu na północny wschód. I czy złapię je z brzegu wędką muchową, czy przynętami lub piórami z łodzi lub Molo Whitby, będę pielęgnować każdą. Bo może nadejść dzień, w którym nie będziemy mogli dłużej brać makreli za pewnik.

Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.